W niedzielę 25 czerwca odbędzie się XII SuperFinał. W meczu o mistrzostwo Polski zagrają dwie najlepsze ekipy Topligi w bieżących rozgrywkach. Obrońcy tytułu, Panthers Wrocław, zmierzą się z aktualnymi wicemistrzami kraju, Seahawks Gdynia.

- Panthers Wrocław vs. Seahawks Gdynia

[azexo_post template=”next-match” post_id=”2481″]

Jedenaście minionych finałów najwyższej klasy rozgrywkowej to materiał na wspaniałą historię. Zaczęło się na warszawskim Marymoncie, a później działo się na tak „prestiżowych” obiektach jak… wrocławski Stadion Oławka. Przełom nastąpił w roku 2011. W Bielawie, czyli „Polskim Green Bay” przy pełnych trybunach odbył się pierwszy finał transmitowany na żywo w telewizji. Już rok później najlepsi futboliści wyszli na murawę Stadionu Narodowego w Warszawie. Pierwszy finałowy tryumf Seahawks obserwowało aż 23 000 widzów uwieńczając tym samym rok najbardziej dynamicznego rozwoju Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. SuperFinał powrócił jeszcze raz na „Narodowy”, a następnie rozpoczął peregrynację po największych polskich miastach. Odbywał się odpowiednio w: Gdyni, Wrocławiu i Białymstoku. Teraz czas na Łódź. Piknik futbolowy, czyli klasyczny „tailgating” wokół Stadionu Miejskiego przy Al. Piłsudskiego 138 startuje już o godz. 14:00. Kickoff meczu, który na żywo transmitowany będzie na antenie Polsat Sport, zaplanowano na godz. 18:00.

– Bezpośrednie przygotowania do SuperFinału ruszyły praktycznie równo z gwizdkiem kończącym półfinał z Eagles. Już tego samego wieczora dostaliśmy dostęp do materiałów z ostatnich czterech meczów Seahawks. Atmosfera jest genialna ponieważ jesteśmy niepokonani na polskim podwórku od szesnastu spotkań. W Europie na ostatnie sześć uznaliśmy wyższość rywali tylko raz i to w meczu z gigantem „starego kontynentu”. Atmosfery podgrzewać nie trzeba… a jednak Jakubowi Mazanowi się udało, za co mu serdecznie dziękuję! W końcu pojawił się “trash talk” który na mnie podziałał. To pierwsza taka sytuacja od czasów derbów z Devils.
Po Seahawks spodziewamy się twardej i zawziętej gry. Świetnego przygotowania taktycznego i pazura, którego zabrakło im w naszym starciu z początku sezonu zasadniczego. Nikt nie ma zamiaru ich lekceważyć. Mogą być pewni, że rzucimy się im do gardeł od pierwszej sekundy. Podobnie jak przed rokiem nie spoczniemy po pierwszym, drugim i kolejnym przyłożeniu. To Oni byli naszymi nauczycielami finałowego podejścia do przeciwnika przez dwa lata z rzędu. Dzisiaj mogę powiedzieć tylko jedno, “uczeń przerósł mistrza” – jeśli złapie za gardło, to podobnie jak przed rokiem nie puści aż do ostatniego gwizdka. Jeśli kogoś trzeba dodatkowo motywować żeby zobaczyć to spotkanie na żywo to zapewniam, ze żadne z naszych finałowych starć nie było i nie będzie nudne. Mierzą się ze sobą dwie grupy ludzi, które trenują cały rok po to, żeby w tym jednym meczu pokazać jak bardzo różnią się od reszty ligowej stawki. Nawet jeśli ktoś zbliża się do nich w sezonie regularnym to może mieć pewność, ze w SuperFinale, gdzie każdy daje z siebie sto procent nie miałby wiele do powiedzenia. To nie jest zwykły mecz. To batalia miedzy ludźmi, którzy są tak chorzy z pasji do tego sportu, że przez SuperFinałowe dwie i pół godziny zrobią wszystko, łącznie ze świadomą utratą zdrowia, żeby osiągnąć cel i podnieść puchar. Nie ma miejsca na kalkulacje. Na murawę wchodzimy jak gladiatorzy do koloseum, po to żeby wygrać albo zginąć próbując zwyciężyć. Do zobaczenia! – Kamil Ruta, Panthers Wrocław.

Reprezentanci zaledwie czterech miast mieli to szczęście, że dane im było świętowanie zdobycia Mistrzostwa Polski w futbolu amerykańskim. W dwóch z pierwszych trzech sezonów wygrywali Warsaw Eagles, a w czwartym Silesia Miners. We wszystkich pozostałych tryumfowały Wrocław, bądź Gdynia. Seahawks mają na swoim koncie trzy mistrzostwa i trzy wicemistrzostwa. Panthers oficjalnie jedno złoto i dwa srebrne medale, przy czym do ich dorobku warto doliczyć osiągnięcia: The Crew, Devils, a także Giants. Historycznie połączone siły futbolowego Wrocławia dają miastu w sumie aż pięć mistrzostw i pięć wicemistrzostw. Do tego podkreślić należy, że aż dwukrotnie bezpośredni mecz o miano najlepszej drużyny w Polsce był… Derbami Wrocławia. Panthers i Seahawks spotykają się w SuperFinale już po raz czwarty z rzędu. Dwie pierwsze batalie na swoją korzyść rozstrzygnęły Jastrzębie, ale przed rokiem Pantery zdołały się w imponującym stylu zrewanżować. Do misji obrony tytułu przystępują w roli faworytów, którzy mają na swoim koncie aż 16 zwycięstw z rzędu. Ostatni raz przegrywali 9 kwietnia 2016 roku i miało to miejsce w meczu z… Seahawks.

– Po zakończeniu półfinału skupiliśmy się na szczegółowej analizie gry Panthers oraz na poprawieniu tych błędów, które popełnialiśmy w sezonie. Zatem przede wszystkim: postawimy twarde warunki gry w obronie, w ataku nie dopuścimy do niekompletnych podań, a nasza linia ofensywna musi zatrzymać zmasowane natarcie defensywy Panthers. Atmosfera w drużynie jest dobra, natomiast to nie ją „czuje się w powietrzu”. Jesteśmy maksymalnie skupieni i koncentrujemy się wyłącznie na niedzielnej walce. Po Panthers spodziewamy się twardej gry w obronie, a w ofensywie dużej ilości biegów rozgrywającego oraz bardzo groźnych podań do skrzydłowych. Nie lekceważymy tez młodego, utalentowanego Adama Skakowskiego.
Siedząc jako kibic na trybunach Stadionu Narodowego w Warszawie gdzie rozgrywany był VIII Superfinał marzyłem o tym żeby w przyszłości wziąć udział w takim wielkim futbolowym wydarzeniu, ale już nie jako kibic lecz jako zawodnik. Od tamtej pory udało mi się to już trzykrotnie. Kto wie, może i Ty po obejrzeniu tegorocznego Superfinału PLFA zaczniesz marzyć o tym samym i tak jak ja rozpoczniesz drogę do spełnienia marzeń! Serdecznie zapraszam wszystkich pasjonatów futbolu amerykańskiego na XII Superfinał. – Jakub Mazan, Seahawks Gdynia.

Pantery w bieżących rozgrywkach pokonują rywali średnio 46:7. SuperFinałowego przeciwnika zwyciężyli na starcie sezonu bardzo wyraźnie aż 35:7. Seahawks zaliczyli później jeszcze jedną wpadkę ulegając na wyjeździe Primacol Lowlanders, co doprowadziło do prawdziwej rewolucji wewnątrz klubu. Po dokonaniu kluczowych zmian personalnych Jastrzębie wróciły na zwycięskie szlaki. Od momentu kiedy w drużynie pojawił się Joseph Bradley mają na swoim koncie pięć wygranych z rzędu, zdobywając za każdym razem blisko 50 punktów w meczu. To imponujące odrodzenie biorąc pod uwagę fakt, że owa średnia w pierwszej fazie sezonu nie sięgała nawet dwudziestu. Co ciekawe, jeśli porównamy skuteczność ofensywną Seahawks oraz Panthers w pięciu ostatnich meczach rozegranych przez obydwa kluby, to dowiemy się, że uczestnicy SuperFinału zdołali wbić rywalom identyczną ilość punktów. Średnia na poziomie blisko siedmiu przyłożeń w meczu może zwiastować bardzo ofensywne starcie o mistrzostwo. Jedni i drudzy dysponują potężną ilością doświadczonych reprezentantów Polski oraz zdecydowanie najlepszych zawodników w naszym kraju. Jednogłośnie obiecują, że zagrają na 120% zapewniając fanom futbolowy spektakl, który na długo pozostanie w pamięci. Trzymamy za słowo i liczymy na to, że XII SuperFinał będzie kolejną spektakularną reklamą futbolu amerykańskiego w krajowym wydaniu. Będzie co oglądać. Obecność w Łodzi (bądź w przypadku dobrego usprawiedliwienia, przed ekranem telewizora) obowiązkowa!.

[azexo_html]JTNDaWZyYW1lJTIwc3JjJTNEJTIyaHR0cHMlM0ElMkYlMkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTJGcGx1Z2lucyUyRnZpZGVvLnBocCUzRmhyZWYlM0RodHRwcyUyNTNBJTI1MkYlMjUyRnd3dy5mYWNlYm9vay5jb20lMjUyRnN1cGVyZmluYWxwbGZhJTI1MkZ2aWRlb3MlMjUyRjEzNTczNTA2MzA5NzkzNTElMjUyRiUyNnNob3dfdGV4dCUzRDAlMjZ3aWR0aCUzRDU2MCUyMiUyMHdpZHRoJTNEJTIyNTYwJTIyJTIwaGVpZ2h0JTNEJTIyNDU1JTIyJTIwc3R5bGUlM0QlMjJib3JkZXIlM0Fub25lJTNCb3ZlcmZsb3clM0FoaWRkZW4lMjIlMjBzY3JvbGxpbmclM0QlMjJubyUyMiUyMGZyYW1lYm9yZGVyJTNEJTIyMCUyMiUyMGFsbG93VHJhbnNwYXJlbmN5JTNEJTIydHJ1ZSUyMiUyMGFsbG93RnVsbFNjcmVlbiUzRCUyMnRydWUlMjIlM0UlM0MlMkZpZnJhbWUlM0U=[/azexo_html]

autor: Dawid Biały