W miniony weekend wreszcie doczekaliśmy się premierowej kolejki Topligi. Zapowiadała się ona niezwykle ciekawie, gdyż już na starcie sezonu doszło do próby rewanżu za XI SuperFinał. Seahawks Gdynia także i tym razem zostali jednak całkowicie zdetronizowani przez Panthers Wrocław, przegrywając 7:35. Kilka godzin później debiut na najwyższym poziomie zanotowali Tychy Falcons, ulegając dość pechowo Warsaw Eagles 20:42.

- Seahawks Gdynia vs. Panthers Wrocław

statystyki

I kwarta
0:7 przyłożenie Patryka Matkowskiego po 15-jardowej akcji po podaniu Timothy’ego Morovicka (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)

0:14 przyłożenie Wiktora Zięby po 63-jardowej akcji po podaniu Timothy’ego Morovicka (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)

II kwarta
0:21 przyłożenie Konrada Starczewskiego po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)

0:28 przyłożenie Timothy Morovicka po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)

III kwarta
0:35 przyłożenie Adama Skakowskiego po 13-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)

IV kwarta
7:35 przyłożenie Jakuba Mazana po 12-jardowej akcji po podaniu Aleksandra McKeana (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski)

MVP meczu: Timothy Morovick (rozgrywający Panthers Wrocław)

Mecz obejrzało 900 widzów

źródło: PLFA

Trener Maciej Cetnerowski zapowiadał przed rozpoczęciem sezonu nawiązanie równej walki z aktualnymi mistrzami, lecz boisko brutalnie zweryfikowało zapędy Jastrzębi. Już od pierwszych akcji było widać klasę nowego rozgrywającego Panthers, Tima Morovicka. W pierwszej kwarcie po jego podaniach przyłożenia zdobyli Patryk Matkowski oraz Wiktor Zięba, pokazując ekipie z Gdyni jak silni będą w tym roku mistrzowie z Dolnego Śląska. Dwukrotnie bezbłędnie za jeden punkt podwyższał natomiast nowy nabytek wrocławian, Adam Nelip. W drugiej kwarcie Pantery nie zwolniły tempa, notując kolejne dwa przyłożenia. Najpierw 6-jardową akcję biegową wykorzystał Konrad Starczewski, a kilka minut później ciężar gry wziął na siebie Morovick, który po przebiegnięciu dwóch jardów zameldował się w polu punktowym Seahawks. Adam Nelip wykonując kolejne celne podwyższenia zmienił rezultat na 28:0 dla gości i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

W trzeciej kwarcie błysnął debiutujący w pierwszym zespole zaledwie 20-letni Adam Skakowski, który nie dał się powstrzymać i po pokonaniu 13 jardów dopisał na konto swojego zespołu sześć punktów. Jedno „oczko” dorzucił Nelip, co oznaczało już 35 punktów po stronie przyjezdnych, przy zerowym dorobku gospodarzy. Taki stan rzeczy utrzymywał się do czwartej kwarty. Wówczas honorowe przyłożenie zanotował Jakub Mazan, a Przemysław Portalski podwyższeniem za jeden punkt ustalił końcowy rezultat na 7:35.

Skrót meczu

#Topliga

- Tychy Falcons vs. Warsaw Eagles

statystyki

II kwarta
0:7 przyłożenie Konrada Filipiaka po 6-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka (podwyższenie ze jeden punktMarcin Łojewski)

0:14 przyłożenie Daniela Tarnawskiego po odzyskaniu piłki w polu punktowym Falcons (podwyższenie za jeden punkt Marcin Łojewski)
0:16 dwa punkty (safety) po powaleniu przez Konrada Paszkiewicza rozgrywającego Falcons w jego polu punktowym
0:23 przyłożenie Karola Żaka po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Łojewski)

III kwarta
0:29 przyłożenie Ezekiela Grahama po 25-jardowej akcji biegowej

6:29 przyłożenie Grzegorza Dominika po 60-jardowej akcji powrotnej po wykopie
6:36 przyłożenie Ezekiela Grahama po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Łojewski)

IV kwarta
14:36 przyłożenie Grzegorza Dominika po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty  Krzysztof Richter)

14:42 przyłożenie Ezekiela Grahama po 2-jardowej akcji biegowej
20:42 przyłożenie Grzegorza Dominika po 75-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu

Mecz obejrzało 500 widzów.

MVP meczu: Antoni Omondi (gracz trzeciej linii obrony Warsaw Eagles)

źródło: PLFA

W Gdyni zapowiadało się arcyciekawe widowisko, a okazało się bardzo jednostronnym meczem, dlatego też wielu fanów futbolu ostrzyło sobie zęby na starcie beniaminka z Tychów z najstarszym futbolowym zespołem w naszym kraju – Warsaw Eagles. Niestety, ogromny wpływ na jakość meczu miała kontuzja, jakiej doznał już w pierwszej kwarcie nowy rozgrywający Sokołów, Shane Truelove. Bez swojej amerykańskiej gwiazdy, a na dodatek bez klasowego quarterbacka na ławce, Falcons nie byli w stanie zagrozić ekipie ze stolicy akcjami podaniowymi. Obowiązki rozgrywającego przejął nominalny skrzydłowy Tomasz Nowak, którego występ na tej pozycji trudno uznać za udany. Mocno osłabieni tyszanie w drugiej kwarcie stanowili już tylko tło dla poczynań ofensywnych doświadczonych futbolistów z Warszawy, dla których punktowanie rozpoczął Konrad Filipiak, a za jedno „oczko” podwyższył Marcin Łojewski. Ofensywa Falcons była wyraźnie zagubiona, czego efektem jest przyłożenie Daniela Tarnawskiego po odzyskaniu piłki w polu punktowym rywala, oraz safety po powaleniu rozgrywającego w wykonaniu Konrada Paszkiewicza. Pierwszą połowę touchdownem zakończył jeszcze Karol Żak, a po raz trzeci bez zarzutów podwyższył Łojewski.

Gospodarze obudzili się dopiero przy stanie 0:29, gdyż w trzeciej kwarcie przyłożenie dorzucił jeszcze Ezekiel Graham. Chwilę później po wykopie znakomitą 60-jardową akcję powrotną wykonał Grzegorz Dominik, zdobywając pierwsze punkty dla tyskich Sokołów w krajowej elicie. Nowy amerykański running back Warsaw Eagles w trzeciej kwarcie zapisał na swoim koncie dwa touchdowny, co w połączeniu z jednopunktowym podwyższeniem Marcina Łojewskiego sprawiło, że warszawianie przystępowali do ostatniej części gry z prowadzeniem 36:6. W niej ponownie błyszczeli Ezekiel Graham i Grzegorz Dominik. Zawodnik gospodarzy zmniejszył najpierw stratę, wykonując 5-jardową akcję biegową (podwyższenie za dwa punkty Krzysztof Richter), a w końcówce ustalił wynik na 20:42 popisując się kolejną spektakularną akcją powrotną. W międzyczasie bowiem touchdown padł łupem amerykańskiego biegacza Orłów.

autor: Mariusz Kańkowski

foto: Jacek Stańczak