Sezon 2017 PLFA1 ruszył na dobre. Wszystkie kluby mają już za sobą co najmniej jeden rozegrany mecz, a zwycięstwa w miniony weekend odnieśli Kraków Kings, Warsaw Sharks, Warsaw Dukes oraz Kozły Poznań.

- Kraków Kings vs. Silesia Rebels

statystyki

I kwarta
6:0 przyłożenie Filipa Mościckiego po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)

II kwarta
13:0 przyłożenie Beniamina Iwanickiego po 10-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego

19:0 przyłożenie Łukasza Korpaka po 20-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za dwa punkty Łukasz Korpak po podaniu Filipa Mościckiego)

III kwarta
27:0 przyłożenie Beniamina Iwanickiego po 20-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)

IV kwarta
28:6 przyłożenie Jana Trojniaka po 10-jardowej akcji biegowej.

Mecz obejrzało 600 widzów.

MVP meczu: Benianim Iwanicki (skrzydłowy Kraków Kings)

źródło: PLFA

2.kolejkę zainaugurowało starcie rozpoczynających sezon Kraków Kings z mającymi już za sobą pierwsze zwycięstwo Silesia Rebels. Gospodarze już w pierwszej połowie potwierdzili swoją przewagę pod względem umiejętności. Wynik otworzył 2-jardową akcją biegową Filip Mościcki, po której za jeden punkt podwyższył Marcin Masłoń. W drugiej kwarcie rozgrywający Kings wystąpił już w roli podającego, a w endzone przebili się Beniamin Iwanicki, a także Łukasz Korpak. Ten sam zawodnik udanie podwyższył za dwa punkty, dając swojej drużynie prowadzenie 21:0 do przerwy.Iwanicki zanotował swój drugi touchdown w trzeciej kwarcie, a podwyższył za jeden punkt Marcin Masłoń. Gości stać w tym starciu było tylko na jedno przyłożenie, autorstwa Jana Trojniaka, który wykonując 10-jardową akcję biegową ustalił końcowy rezultat na 28:6 dla Kraków Kings.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUyMCUyMCUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZraW5nc2tyYWtvdyUyNTJGdmlkZW9zJTI1MkYxMTcyMTUxMzQyOTEzMjg0JTI1MkYlMjZzaG93X3RleHQlM0QwJTI2d2lkdGglM0Q1NjAlMjIlMjB3aWR0aCUzRCUyMjU4MCUyMiUyMGhlaWdodCUzRCUyMjM4MCUyMiUyMHN0eWxlJTNEJTIyYm9yZGVyJTNBbm9uZSUzQm92ZXJmbG93JTNBaGlkZGVuJTIyJTIwc2Nyb2xsaW5nJTNEJTIybm8lMjIlMjBmcmFtZWJvcmRlciUzRCUyMjAlMjIlMjBhbGxvd1RyYW5zcGFyZW5jeSUzRCUyMnRydWUlMjIlMjBhbGxvd0Z1bGxTY3JlZW4lM0QlMjJ0cnVlJTIyJTNFJTBBJTIwJTIwJTNDJTJGaWZyYW1lJTNFJTBBJTIwJTIwJTNDYnIlMkYlM0UlMEElMjAlMjAlM0NhJTIwaHJlZiUzRCUyMmh0dHAlM0ElMkYlMkZib3h2aWRlb3MucGwlMkYlMjIlM0UlMEElMjAlMjAlMjAlMjAlMjAlMjBQcm9kdWtjamElM0ElMjBCb3glMjBWaWRlb3MlMEElMjAlMjAlM0MlMkZhJTNFJTBBJTNDJTJGcCUzRSUwQQ==[/azexo_html]

#PLFA1

- Warsaw Sharks vs. Archers Bydgoszcz

statystyki

I kwarta
7:0 przyłożenie Luke’a Zetazate po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka)

7:6 przyłożenie Marcina Spłocharskiego po 13-jardowej akcji po podaniu Phillipa Villanuevy
13:6 przyłożenie Mateusza Ponety po 23-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate 

III kwarta
19:6 przyłożenie Kamila Ronczki po 15-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate

25:6 przyłożenie Jana Omelańczuka po 25-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate 

IV kwarta
33:6 przyłożenie Luke’a Zetazate po 22-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Mateusz Poneta)

40:6 przyłożenie Mateusza Ponety po 32-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka)
46:6 przyłożenie Grzegorza Wójcika po 7-jardowej akcji biegowej 

Mecz obejrzało 350 widzów. 

MVP meczu: Kamil Ronczka (Skrzydłowy Warsaw Sharks)

Pozytywnie na zawodników Warsaw Sharks wpłynęła decyzja o przystąpieniu w tym sezonie do rozgrywek PLFA1. Stołeczna drużyna swój drugi w tym sezonie mecz zakończyła kolejną przekonującą wygraną. Tym razem na pokonanym polu Rekiny zostawiły ekipę Bydgoszcz Archers. Łucznicy mają zgoła odmienne nastroje, ponieważ dla nich to także była już druga potyczka w tegorocznej kampanii i nadal muszą oni czekać na zdobycz punktową. Pierwsze przyłożenie w sobotnim starciu padło łupem grającego trenera Sharks, Luke’a Zetazate, a za jeden punkt podwyższył Kamil Ronczka. Przyjezdni zdołali jednak dość szybko odpowiedzieć touchdownem Marcina Spłocharskiego. Nie udało się podwyższyć, więc nadal na prowadzeniu utrzymywali się gospodarze. Jeszcze przed końcem pierwszej kwarty udało się je podwyższyć za sprawą przyłożenia Mateusza Ponety.

Druga połowa przebiegała całkowicie pod dyktando Rekinów, którzy weszli w trzecią kwartę przyłożeniem Kamila Ronczki. W tej samej części gry podanie Zetazate wykorzystał również Jan Omelańczuk i Warsaw Sharks prowadzili już 25:6. W ostatniej kwarcie warszawianie wywalczyli jeszcze trzy przyłożenia. Najpierw 22-jardową akcją biegową popisał się Luke Zetazate, a za dwa punkty podwyższył Mateusz Poneta. Skrzydłowy gospodarzy kilka minut później po 32-jardowej akcji zanotował przyłożenie, podwyższone za jeden punkt przez Kamila Ronczkę. Ostatnie sześć punktów w tym spotkaniu wywalczył Grzegorz Wójcik, który zanotował 7-jardową akcję biegową i ustalił wynik na 46:6.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZXYXJzYXdTaGFya3NBRkMlMjUyRnZpZGVvcyUyNTJGMTQ4NTgyNzk5NDc3NTM2OSUyNTJGJTI2c2hvd190ZXh0JTNEMCUyNndpZHRoJTNENTYwJTIyJTIwd2lkdGglM0QlMjI1NjAlMjIlMjBoZWlnaHQlM0QlMjIzODAlMjIlMjBzdHlsZSUzRCUyMmJvcmRlciUzQW5vbmUlM0JvdmVyZmxvdyUzQWhpZGRlbiUyMiUyMHNjcm9sbGluZyUzRCUyMm5vJTIyJTIwZnJhbWVib3JkZXIlM0QlMjIwJTIyJTIwYWxsb3dUcmFuc3BhcmVuY3klM0QlMjJ0cnVlJTIyJTIwYWxsb3dGdWxsU2NyZWVuJTNEJTIydHJ1ZSUyMiUzRSUzQyUyRmlmcmFtZSUzRSUwQSUyMCUyMCUzQ2JyJTJGJTNFJTBBJTIwJTIwJTNDYSUyMGhyZWYlM0QlMjJodHRwJTNBJTJGJTJGYm94dmlkZW9zLnBsJTJGJTIyJTNFJTBBJTIwJTIwJTIwJTIwJTIwJTIwUHJvZHVrY2phJTNBJTIwQm94JTIwVmlkZW9zJTBBJTIwJTIwJTNDJTJGYSUzRSUwQSUzQyUyRnAlM0UlMEE=[/azexo_html]

#PLFA1

- Gliwice Lions vs. Warsaw Dukes

statystyki

I kwarta
0:6 przyłożenie Adriana Sawickiego po 6-jardowej akcji po podaniu Avery’ego Nelomsa

0:13 przyłożenie Bartłomieja Sikory po 60-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu piłki przez Lions (podwyższenie  za jeden punkt Eryk Przepiórzyński) 

II kwarta
0:21 przyłożenie Krzysztofa Ufnala po 30-jardowej akcji po podaniu Avery’ego Nelomsa (podwyższenie za dwa punkty Adrian Sawicki po podaniu Avery’ego Nelomsa)

0:28 przyłożenie Avery’ego Nelomsa po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Eryk Przepiórzyński)
0:35 przyłożenie Konrada Mariańskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Daniela Krawca (podwyższenie za jeden punkt Eryk Przepiórzyński) 

IV kwarta
0:41 przyłożenie Daniela Krawca po 6-jardowej akcji biegowej 

Mecz obejrzało 150 widzów. 

MVP meczu: Adrian Sawicki (skrzydłowy Warsaw Dukes)

Półfinaliści ubiegłego sezonu drugiego szczebla rozgrywek, Warsaw Dukes idą w obecnej kampanii jak burza. Po rozbiciu Wilków Łódzkich w pierwszej serii gier, tydzień później nadszedł czas na starcie z Gliwice Lions, które także zakończyło się zdecydowanym triumfem futbolistów ze stolicy. Książęta jeszcze przed przerwą doprowadzili do wejścia w życie „mercy rule”. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 13:0 po przyłożeniach Adriana Sawickiego i Bartłomieja Sikory oraz podwyższeniu Eryka Przepiórzyńskiego. Prawdziwy popis goście dali jednak po zmianie stron, zdobywając w drugiej kwarcie 22 punkty. Linię pola punktowego przekroczyli kolejno Krzysztof Ufnal, Avery Neloms oraz Konrad Mariański. Udało się również wykorzystać wszystkie trzy podwyższenia. Dwukrotnie udanie na bramkę kopnął Przepiórzyński, a raz podanie Nelomsa wykorzystał Sawicki, co spowodowało, że przyjezdni do przerwy prowadzili 35:0.

Dukes mieli już zwycięstwo niemal w kieszeni, dlatego na pozycji rozgrywającego jeszcze w przed przerwą pojawił się Daniel Krawiec. To właśnie on został autorem jedynego przyłożenia w drugiej połowie, popisując się 6-jardową akcją biegową. Nie udało się podwyższyć, co jednak nie ma większego znaczenia, biorąc pod uwagę, iż Warsaw Dukes odnieśli przekonujące zwycięstwo 41:0.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUyMCUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZXYXJzYXdEdWtlcyUyNTJGdmlkZW9zJTI1MkYxNDM5NzI2NjE2MDgzNTk2JTI1MkYlMjZzaG93X3RleHQlM0QwJTI2d2lkdGglM0Q1NjAlMjIlMjB3aWR0aCUzRCUyMjU2MCUyMiUyMGhlaWdodCUzRCUyMjM4MCUyMiUyMHN0eWxlJTNEJTIyYm9yZGVyJTNBbm9uZSUzQm92ZXJmbG93JTNBaGlkZGVuJTIyJTIwc2Nyb2xsaW5nJTNEJTIybm8lMjIlMjBmcmFtZWJvcmRlciUzRCUyMjAlMjIlMjBhbGxvd1RyYW5zcGFyZW5jeSUzRCUyMnRydWUlMjIlMjBhbGxvd0Z1bGxTY3JlZW4lM0QlMjJ0cnVlJTIyJTNFJTNDJTJGaWZyYW1lJTNFJTBBJTIwJTIwJTNDYnIlMkYlM0UlMEElMjAlMjAlM0NhJTIwaHJlZiUzRCUyMmh0dHAlM0ElMkYlMkZib3h2aWRlb3MucGwlMkYlMjIlM0UlMEElMjAlMjAlMjAlMjAlMjAlMjBQcm9kdWtjamElM0ElMjBCb3glMjBWaWRlb3MlMEElMjAlMjAlM0MlMkZhJTNFJTBBJTNDJTJGcCUzRSUwQQ==[/azexo_html]

#PLFA1

- Kozły Poznań vs. Rhinos Wyszków

statystyki

I kwarta
0:7 przyłożenie Bartosza Szymańskiego po 25-jardowej akcji po podaniu Tylera Williamsa (podwyższenie za jeden punkt Daniela Górskiego)

6:7 przyłożenie Patryka Barczaka po 35-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
9:7 25-jardowe kopnięcie z pola Wojciecha Szymańskiego

III kwarta
15:7 przyłożenie Patryka Barczaka po 15-jardowej akcji biegowej

21:7 przyłożenie Mateusza Patalasa po 18-jardowej akcji po podaniu Patryka Barczaka
21:14 przyłożenie Tylera Williamsa po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Daniela Górskiego) 

IV kwarta
29:14 przyłożenie Gamou Falla po 55-jardowej akcji po podaniu Patryka Barczaka (podwyższenie za dwa punkty Pawła Wdowińskiego)

35:14 przyłożenie Bartosza Wocha po 23-jardowej akcji biegowej 

Mecz obejrzało 500 widzów 

MVP meczu: Patryk Barczak (rozgrywający Kozłów Poznań

 W Poznaniu doszło do starcia ekip, których w poprzednim sezonie nie oglądaliśmy w PLFA1. Miejscowe Kozły to spadkowicz z Topligi, natomiast Rhinos Wyszków są beniaminkiem na tym poziomie rozgrywkowym. Doświadczenie wzięło w tym starciu górę i to gospodarze cieszyli się z pierwszych punktów w tegorocznej kampanii. Początek meczu nie zapowiadał pewnego triumfu poznaniaków, gdyż to przyjezdni otworzyli wynik rywalizacji. Podanie Tylera Williamsa zamienił na touchdown Bartosz Szymański, a za jedno „oczko” podwyższył Daniel Górski. Jeszcze w pierwszej kwarcie przyłożeniem odpowiedział Patryk Barczak, lecz nie udało się Kozłom doprowadzić do remisu przez nieudane podwyższenie. Co nie udało się w pierwszej części spotkania, wyszło po zmianie stron. Dzięki 25-jardowemu field goalowi Wojciecha Szymańskiego spadkowicz z Topligi wyszedł na prowadzenie i wygrywając 9:7 Kozły mogły zejść do szatni.

Początek spotkania był dla nas dość trudny, ale rozkręcaliśmy się z minuty na minutę. Druga połowa to już popis Patryka Barczaka w ofensywne i bardzo mocne uderzenia w obronie. O naszym zwycięstwie zdecydowało świetne przygotowanie fizyczne. Wielkie brawa należą się Mikołajowi Żukowskiemu – to jego zasługa

Po przerwie kolejną akcją biegową popisał się Barczak, a kilka minut później jego podanie zamienił na przyłożenie Mateusz Patalas i Kozły prowadziły już 21:7. W trzeciej kwarcie wyszkowskie Nosorożce zdołały zmniejszyć stratę dzięki Tylerowi Williamsowi i jego 20-jardowej akcji biegowej zakończonej przyłożeniem (podwyższył za jeden punkt Daniem Górski). Dało to jeszcze przyjezdnym nadzieje na wywalczenie korzystnego wyniku, jednak czwarta kwarta brutalnie zweryfikowała ich zapędy. Patryk Barczak podał do Gamou Falla, a ten powiększył przewagę gospodarzy. Dodatkowo za dwa punkty udało się podwyższyć Pawłowi Wdowińskiemu. Ostatecznie nadziei pozbawił Rhinos Bartosz Woch swoją 23-jardową akcją biegową, co jak się później okazało ustaliło wynik tego starcia na 35:14.

Mecz z Kozłami był dla nas ciężki fizycznie. Chłopaki pokazali nam naprawdę dobry futbol. Pomimo osłabionego składu, potrafiliśmy walczyć, co niestety kończyło się urazami naszych zawodników. Cały czas intensywnie współpracujemy z naszą fizjoterapeutką Karoliną. Na Olsztyn nasi kluczowi zawodnicy będą gotowi – powiedział Kamil Wykowski.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUyMCUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZrb3pseS5wb3puYW4lMjUyRnZpZGVvcyUyNTJGMTMwMTEwMTY3NjYyNTMzMSUyNTJGJTI2c2hvd190ZXh0JTNEMCUyNndpZHRoJTNENTYwJTIyJTIwd2lkdGglM0QlMjI1NjAlMjIlMjBoZWlnaHQlM0QlMjIzODAlMjIlMjBzdHlsZSUzRCUyMmJvcmRlciUzQW5vbmUlM0JvdmVyZmxvdyUzQWhpZGRlbiUyMiUyMHNjcm9sbGluZyUzRCUyMm5vJTIyJTIwZnJhbWVib3JkZXIlM0QlMjIwJTIyJTIwYWxsb3dUcmFuc3BhcmVuY3klM0QlMjJ0cnVlJTIyJTIwYWxsb3dGdWxsU2NyZWVuJTNEJTIydHJ1ZSUyMiUzRSUzQyUyRmlmcmFtZSUzRSUwQSUyMCUyMCUzQ2JyJTJGJTNFJTBBJTIwJTIwJTNDYSUyMGhyZWYlM0QlMjJodHRwJTNBJTJGJTJGYm94dmlkZW9zLnBsJTJGJTIyJTNFJTBBJTIwJTIwJTIwJTIwJTIwJTIwUHJvZHVrY2phJTNBJTIwQm94JTIwVmlkZW9zJTBBJTIwJTIwJTNDJTJGYSUzRSUwQSUzQyUyRnAlM0UlMEE=[/azexo_html]

autor: Mariusz Kańkowski