Po raz pierwszy w tym sezonie w trakcie weekendu mieliśmy tylko dwa spotkania, w których raczej obyło się bez niespodzianek. Dwie najlepsze ekipy ubiegłorocznej kampanii odniosły przekonujące zwycięstwa – mistrzowie z Wrocławia na Stadionie Olimpijskim rozbili Tychy Falcons, natomiast srebrni medaliści z Gdyni nie mieli sobie równych w Pruszkowie, gdzie ponownie domowy mecz rozgrywali Warsaw Eagles.

- Panthers Wrocław vs. Tychy Falcons

statystyki

I kwarta
0:7 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter)

7:7 przyłożenie Rickey’a Stevensa po 18-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip) 

II kwarta
14:7 przyłożenie Rickey’a Stevensa po 14-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip) 

III kwarta
21:7 przyłożenie Rickey’a Stevensa po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)

28:7 przyłożenie Mateusza Kamińskiego po 25-jardowej akcji po odzyskaniu piłki przez Panthers (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)
35:7 przyłożenie Grzegorza Mazura po 22-jardowej akcji po podaniu Bartosza Dziedzica (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip) 

IV kwarta
42:7 przyłożenie Rickey’a Stevensa po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip) 

Mecz obejrzało 950 widzów. 

MVP meczu: Rickey Stevens (biegacz Panthers Wrocław)

Początek spotkania pokazał, że rewelacyjnie spisujący się beniaminek może poważnie namieszać w ligowej czołówce. Wynik 8-jardową akcją biegową otworzył bowiem Jacek Wróblewski i to goście ze Śląska niespodziewanie wyszli na prowadzenie, podwyższone jeszcze za jeden punkt przez Krzysztofa Richtera. W pierwszej kwarcie obrońcom tytułu mistrzowskiego udało się doprowadzić do remisu po biegu Rickey’a Stevensa i kopnięciu Adama Nelipa. Jeszcze przed przerwą amerykański running back kolejną kilkunastojardową akcją biegową wyprowadził Pantery na prowadzenie. Piłkę między słupki jeszcze raz posłał Nelip i po pierwszej połowie mistrzowie Polski prowadzili 14:7.

Dwie ostatnie kwarty przebiegały już całkowicie pod znakiem potwierdzenia mistrzowskiej formy gospodarzy. Po raz trzeci w pole punktowe przebił się Stevens, a touchdowny zanotowali również Mateusz Kamiński i Bartosz Dziedzic. Trzykrotnie bardzo pewnie za jedno „oczko” podwyższał natomiast Adam Nelip. Rickey Stavens w ostatniej kwarcie dopisał na swoje konto jeszcze jedno przyłożenie, a po kopnięciu Nelipa rezultat został ustanowiony na 42:7.

Skrót spotkania

#Topliga

- Warsaw Eagles vs. Seahawks Gdynia

statystyki

I kwarta
0:7 przyłożenie Pawła Henicza po 24-jardowej akcji po podaniu Josepha Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski)

6:7 przyłożenie Krzysztofa Stojaka po 18-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka
6:14 przyłożenie Pawła Henicza po 20-jardowej akcji po podaniu Josepha Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski) 

II kwarta
6:21 przyłożenie Bartosza Chojeckiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski) 

III kwarta
6:28 przyłożenie Jakuba Mazana po 43-jardowej akcji po podaniu Josepha Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski) 

IV kwarta
6:35 przyłożenie Pawła Henicza po 24-jardowej akcji po podaniu Josepha Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski)

12:35 przyłożenie Aleksandra Kawiarowskiego po 11-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka
12:42 przyłożenie Jana Domagały po 80-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski) 

Mecz obejrzało 150 widzów. 

MVP meczu: Paweł Henicz (skrzydłowy Seahawks Gdynia)

Wicemistrzowie Polski po bardzo słabym starcie sezonu, wreszcie powrócili na zwycięską ścieżkę. Zmiana rozgrywającego, którym obecnie jest Joseph Bradley, znakomicie wpłynęła na postawę Jastrzębi, czego świadkami byli kibice zgromadzeni na obiekcie w Pruszkowie. To właśnie po celnych podaniach Amerykanina Paweł Henicz zanotował w pierwszej kwarcie dwa przyłożenia, podwyższane przez Przemysława Portalskiego. Touchdowny skrzydłowego Seahawks rozdzieliła jeszcze skuteczna akcja podaniowa, w której dogranie Karola Żaka na przyłożenie zamienił Krzysztof Stojak. Na przerwę goście schodzili z prowadzeniem 21:6, gdyż w drugiej kwarcie w endzone Orłów zameldował się także Bartosz Chojecki.

Przyjezdni bardzo dobrze weszli również w drugą połowę – w trzeciej kwarcie przyłożeniem popisał się Jakub Mazan, a po raz czwarty tego popołudnia celnie za jeden punkt podwyższył Przemysław Portalski. Reszta skutecznych akcji punktowych miała już miejsce w ostatniej odsłonie tego pojedynku. Najpierw trzecim touchdownem błysnął Paweł Henicz, a po chwili gospodarze zmniejszyli swoją stratę o sześć „oczek” po udanej akcji Aleksandra Kawiarowskiego. Na nic się to jednak zdało, ponieważ ostatnie słowo należało do wicemistrzów Polski – 80-jardową akcję biegową zaprezentował Jan Domagała, kopnął nieomylny tego dnia Portalski i wynik tego starcia został ustanowiony na 12:42.

Retransmisja spotkania

autor: Mariusz Kańkowski foto: Jacek Stańczak