To już kolejny raz, kiedy wydaje nam się, że weekend z PLFA1 nie jest w stanie nas niczym zaskoczyć, a wyniki pokazują coś zupełnie innego. Tym razem największym zaskoczeniem ostatniej kolejki była porażka Warsaw Dukes z Wilkami Łódzkimi (10:28), lecz nie można przejść również obojętnie wobec triumfu beniaminka, Olsztyn Lakers nad Kozłami Poznań – spadkowiczem z Topligi. Wreszcie z nieco lepszej strony zaprezentowali się Gliwice Lions, ulegając Silesia Rebels „tylko” 8:14. Najbardziej zadowolonym faworytem mogą być natomiast futboliści Warsaw Sharks, którzy łatwo uporali się z Bydgoszcz Archers.

- Gliwice Lions vs. Silesia Rebels

statystyki

I kwarta
0:7 przyłożenie Michała Janusza po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Gierak) 

II kwarta
0:14 przyłożenie Kamila Knapika po 50-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Bartosz Gierak) 

IV kwarta
8:14 przyłożenie Jakuba Osyry po 7-jardowej akcji po podaniu Jakuba Szymczyka (podwyższenie za dwa punkty Tomasza Małocha) 

Mecz obejrzało około 100 widzów.

MVP meczu: Michał Janusz (running back Silesia Rebels)

Starcie w Gliwicach nie obfitowało w wiele efektownych akcji, dających punkty. Goście zwycięstwo zapewnili sobie dobrą postawą w pierwszej połowie. 1-jardową akcją biegową prowadzenie Rebeliantom zapewnił Michał Janusz, a za jeden punkt podwyższył Bartosz Gierak. Po zmianie stron przyłożenie zanotował również Kamil Knapik, który musiał przebiec 50 jardów, by zameldować się w endzone. Gierak po raz drugi posłał futbolówkę między słupki, powiększając przewagę przyjezdnych na 14:0.

Po przerwie Rebels spuścili z tonu, co skrzętnie wykorzystali gliwiczanie. W czwartej kwarcie Lwy doczekały się swojego pierwszego przyłożenia w tym sezonie. Jego autorem został Jakub Osyra, a za dwa „oczka” podwyższył jeszcze Tomasz Małoch. Mimo zdecydowanie najlepszego meczu Lions w tym sezonie, komplet punktów i tak trafił na konto Rebels, którzy po siedmiu kolejkach plasują się na 3. miejscu w tabeli.

[azexo_html]JTNDaWZyYW1lJTIwc3JjJTNEJTIyaHR0cHMlM0ElMkYlMkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTJGcGx1Z2lucyUyRnZpZGVvLnBocCUzRmhyZWYlM0RodHRwcyUyNTNBJTI1MkYlMjUyRnd3dy5mYWNlYm9vay5jb20lMjUyRnNpbGVzaWFyZWJlbHMlMjUyRnZpZGVvcyUyNTJGMTI3ODU3NDQwMjI1MDU5MCUyNTJGJTI2c2hvd190ZXh0JTNEMCUyNndpZHRoJTNENTYwJTIyJTIwd2lkdGglM0QlMjI1NjAlMjIlMjBoZWlnaHQlM0QlMjI0NTUlMjIlMjBzdHlsZSUzRCUyMmJvcmRlciUzQW5vbmUlM0JvdmVyZmxvdyUzQWhpZGRlbiUyMiUyMHNjcm9sbGluZyUzRCUyMm5vJTIyJTIwZnJhbWVib3JkZXIlM0QlMjIwJTIyJTIwYWxsb3dUcmFuc3BhcmVuY3klM0QlMjJ0cnVlJTIyJTIwYWxsb3dGdWxsU2NyZWVuJTNEJTIydHJ1ZSUyMiUzRSUwQSUzQyUyRmlmcmFtZSUzRSUwQQ==[/azexo_html]

#PLFA1

- Bydgoszcz Archers vs. Warsaw Sharks

statystyki

I kwarta
0:2 dwa punkty dla Sharks (safety)

0:9 przyłożenie Jana Omelańczuka po 20-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka)
0:16 przyłożenie Mateusza Ponety po 6-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka) 

II kwarta
0:23 przyłożenie Jana Omelańczuka po 17-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka)

0:30 przyłożenie Luke’a Zetazate po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka)
0:37 przyłożenie Jędrzeja Kubicy po 11-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ronczka)

Mecz obejrzało około 150 widzów. 

MVP meczu: Jan Omelańczuk (skrzydłowy Warsaw Sharks) 

Warszawskie Rekiny z każdym kolejnym meczem utwierdzają się w przekonaniu, że przystąpienie w tym sezonie do gry na poziomie PLFA1 było dobrym wyborem. Za nimi seria 6 kolejnych pierwszoligowych triumfów, którą przedłużyli w ostatni weekend, bez straty punktów rozprawiając się z beniaminkiem z Bydgoszczy. Wszystko rozpoczęło safety wywalczone w pierwszej kwarcie. W tej samej części spotkania przyłożenia zanotowali także Jan Omelańczuk oraz Mateusz Poneta, a dwukrotnie kopnięciem podwyższył Kamil Ronczka.

Omelańczuk został po tym starciu wybrany MVP, na co zasłużył, gdyż zanotował jeszcze drugie przyłożenie po zmianie stron. Znakomicie ofensywą Rekinów dyryguje w tym sezonie Luke Zetazate, który nie tylko posyłał w tym meczu celne podania do swoich kolegów, ale także sam przedostał się w pole punktowe po 8-jardowym biegu. Jeszcze przed przerwą Amerykanin odegrał piłkę Jędrzejowi Kubicy, a 18-letni gracz Warsaw Sharks zaliczył touchdown. Po każdym przyłożeniu celnie podwyższał Kamil Ronczka, a stołeczna drużyna po przerwie nie powiększyła już swojego dorobku punktowego, co oznacza, że starcie to zakończyło się wynikiem 37:0.

Skrót meczu

#PLFA1

- Kozły Poznań vs. Lakers Olsztyn

statystyki

I kwarta
6:0 przyłożenie Łukasza Bentki po 1-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
6:3 35-jardowe kopnięcie z pola Piotra Gołackiego

6:10 przyłożenie Przemysława Banata po 65-jardowej akcji po podaniu Jamara Dialsa (podwyższenie za jeden punkt Piotr Gołacki) 

III kwarta
6:16 przyłożenie Arkadiusza Kowalewskiego po 3-jardowej akcji biegowej 

IV kwarta
13:16 przyłożenie Patryka Barczaka po 16-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Wojciech Szymański) 

Mecz obejrzało około 250 widzów. 

MVP meczu: Kamil Zboch (defensive back AZS UWM Olsztyn Lakers)

Po kwietniowym pojedynku Kozłów Poznań z Olsztyn Lakers, którego zwycięzcę musiała wyłonić dopiero dogrywka, można było spodziewać się emocjonującego rewanżu i trzeba przyznać, że tak właśnie było. Ponownie lepsi trzema punktami okazali się Jeziorowcy, którzy musieli odrabiać straty po tym, jak Łukasz Bentka zaliczył przyłożenie dla spadkowicza z Topligi. W drugiej kwarcie trzy punkty gościom z Olsztyna dał 35-jardowym kopnięciem z pola Piotr Gołacki. W tej samej części spotkania przyjezdni z nawiązką odrobili stratę, a wszystko to za sprawą touchdownu Przemysława Banata oraz podwyższenia Piotra Gołackiego.

Po przerwie Lakers zanotowali kolejne przyłożenie, „odskakując” przeciwnikom. Krótką akcją biegową popisał się Arkadiusz Kowalewski. Przewaga olsztynian stopniała do trzech punktów po przyłożeniu Patryka Barczaka i podwyższeniu Wojciecha Szymańskiego, lecz był to kres możliwości Kozłów, co zepchnęło ich na trzecie miejsce w tabeli, właśnie za ekipą z Olsztyna, do której tracą dwa punkty.

[azexo_html]JTNDaWZyYW1lJTIwc3JjJTNEJTIyaHR0cHMlM0ElMkYlMkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTJGcGx1Z2lucyUyRnZpZGVvLnBocCUzRmhyZWYlM0RodHRwcyUyNTNBJTI1MkYlMjUyRnd3dy5mYWNlYm9vay5jb20lMjUyRmtvemx5LnBvem5hbiUyNTJGdmlkZW9zJTI1MkYxMzQwMDE2MDk2MDY3MjIyJTI1MkYlMjZzaG93X3RleHQlM0QwJTI2d2lkdGglM0Q1NjAlMjIlMjB3aWR0aCUzRCUyMjU2MCUyMiUyMGhlaWdodCUzRCUyMjQ1NSUyMiUyMHN0eWxlJTNEJTIyYm9yZGVyJTNBbm9uZSUzQm92ZXJmbG93JTNBaGlkZGVuJTIyJTIwc2Nyb2xsaW5nJTNEJTIybm8lMjIlMjBmcmFtZWJvcmRlciUzRCUyMjAlMjIlMjBhbGxvd1RyYW5zcGFyZW5jeSUzRCUyMnRydWUlMjIlMjBhbGxvd0Z1bGxTY3JlZW4lM0QlMjJ0cnVlJTIyJTNFJTBBJTNDJTJGaWZyYW1lJTNFJTBB[/azexo_html]

#PLFA1

- Wilki Łódzkie vs. Warsaw Dukes

statystyki

I kwarta
6:0 przyłożenie Dextera Russella Juniora po 25-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
14:0 przyłożenie Damiana Waszczyka po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Borys Bednarek) 

III kwarta
14:2 dwa punkty dla obrony (safety) po zgubieniu piłki we własnym polu punktowym przez Damiana Waszczyka 

IV kwarta
20:2 przyłożenie Dextera Russella Juniora po 45-jardowej akcji biegowej

20:10 przyłożenie Konrada Mariańskiego po 75-jardowej akcji po podaniu Daniela Krawca (podwyższenie za dwa punkty Witold Szpotański)
28:10 przyłożenie Dextera Russella Juniora po 60-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Borys Bednarek) 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Dexter Russel Junior (biegacz Wilków Łódzkich)

Gdy w pierwszej kolejce tegorocznego sezonu w Ząbkach Dukes rozbili Wilki Łódzkie 42:6, wielu mówiło, że jest to ekipa, która po prostu musi tym razem awansować do Topligi. Z każdym kolejnym meczem sytuacja Książąt nie wyglądała już tak dobrze – gorycz pierwszej porażki poczuli w trzecim spotkaniu, a później przyszła także wpadka z Rebels. Wydawało się, że chociaż starcie w Łodzi będzie dla nich łatwiejsze, lecz nic bardziej mylnego. Wilki zaprezentowały znakomitą postawę, po pierwszej połowie prowadząc 14:0 dzięki przyłożeniom Dextera Russella Juniora i Damiana Waszczyka, a także dwupunktowej konwersji Borysa Bednarka.

Książęta pierwsze dwa punkty zaliczyły dopiero w trzeciej kwarcie po safety. Najbardziej emocjonująca była ostatnia odsłona meczu, w której jednak gościom z Warszawy nie udało się odrobić strat. Bohaterem gospodarzy został bez dwóch zdań amerykański running back, który zanotował jeszcze dwa touchdowny, najpierw przebiegając 45, a później aż 60 jardów. Dukes stać było tego dnia tylko na jedno przyłożenie, którego autorem został Konrad Mariański, a za dwa „oczka” podwyższył Witold Szpotański. Po drugiej udanej akcji biegowej Russella Juniora z czwartej kwarty Jan Bednarek ponownie skutecznie podwyższył, czym ustalił końcowy rezultat na 28:10 dla Wilków Łódzkich, które co ciekawe wyprzedziły Dukes w tabeli, spychając ich dopiero na 4. miejsce.

[azexo_html]JTNDaWZyYW1lJTIwc3JjJTNEJTIyaHR0cHMlM0ElMkYlMkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTJGcGx1Z2lucyUyRnZpZGVvLnBocCUzRmhyZWYlM0RodHRwcyUyNTNBJTI1MkYlMjUyRnd3dy5mYWNlYm9vay5jb20lMjUyRldpbGtpTG9keiUyNTJGdmlkZW9zJTI1MkY2NTMzMTEwODQ4MzkxODclMjUyRiUyNnNob3dfdGV4dCUzRDAlMjZ3aWR0aCUzRDU2MCUyMiUyMHdpZHRoJTNEJTIyNTYwJTIyJTIwaGVpZ2h0JTNEJTIyNDU1JTIyJTIwc3R5bGUlM0QlMjJib3JkZXIlM0Fub25lJTNCb3ZlcmZsb3clM0FoaWRkZW4lMjIlMjBzY3JvbGxpbmclM0QlMjJubyUyMiUyMGZyYW1lYm9yZGVyJTNEJTIyMCUyMiUyMGFsbG93VHJhbnNwYXJlbmN5JTNEJTIydHJ1ZSUyMiUyMGFsbG93RnVsbFNjcmVlbiUzRCUyMnRydWUlMjIlM0UlMEElM0MlMkZpZnJhbWUlM0UlMEE=[/azexo_html]

autor: Mariusz Kańkowski foto: Sławek Boczkowski