Siedem drużyn, krótki sezon, szybki start i wczesny finał. Tak w nowym roku wyglądać będzie Topliga. Pomimo ekspresowego tempa wymuszonego przygotowaniami kadry do lipcowych The World Games, zapowiada się bardzo dobrze. Wyrównanie poziomu oraz zwiększenie ilości zaciętych spotkań. Takie cele jej przyświecają. Mecze zaplanowane na pierwszy weekend rywalizacji powiedzą nam, czy jest szansa na ich realizację.

Seahawks Gdynia vs. Panthers Wrocław

[azexo_post template=”next-match” post_id=”711″]

Historia spotkań

Sezon 2016

DATA MIEJSCE GOSPODARZ GOŚĆ WYNIK ROZGRYWKI
9/4/2016 Wrocław Panthers Seahawks 10:13 runda zas.
18/6/2016 Gdynia Seahawks Panthers 12:27 runda zas.
16/6/2016 Białystok Panthers Seahawks 56:13 XI Superfinał

Sezon 2015

DATA MIEJSCE GOSPODARZ GOŚĆ WYNIK ROZGRYWKI
25/4/2015 Gdynia Seahawks Panthers 0:33 runda zas.
6/6/2015 Wrocław Panthers Seahawks 35:7 runda zas.
11/7/2015 Wrocław Panthers Seahawks 21:28 X Superfinał

Sezon 2014

DATA MIEJSCE GOSPODARZ GOŚĆ WYNIK ROZGRYWKI
6/4/2014 Gdynia Seahawks Panthers 30:22 Kolejka 1
22/06/2014 Wrocław Panthers Seahawks 23:14 Kolejka 2
2/08/2014  Gdynia Panthers Seahawks 32:41 IX SuperFinał

Topligowe zmagania startują praktycznie z tego samego miejsca, w którym zatrzymały się przed rokiem. Stali uczestnicy SuperFinałów, Panthers oraz Seahawks, są gwarantem satysfakcjonującego otwarcia. Rywalizacja Wrocławia oraz Gdyni nie przez przypadek nazywana jest ligowym klasykiem, a jedni i drudzy, na bezpośrednie starcie nakręcają się szczególnie. Ku uciesze całej futbolowej Polski, od lat mają sobie coś do udowodnienia i ta sytuacja na pewno nie ulegnie zmianie. Jak do tej pory w dwóch trzecich spośród premierowych starć w danym sezonie zwycięsko wychodzili Seahawks. Podobnym procentem wygranych mogą pochwalić się w SuperFinałowych bataliach z Panthers. Wypada w tym miejscu zapytać retorycznie, czy powyższe cyferki sprawiają, że Gdynia jest faworytem? Na własnym terenie ulegali Wrocławianom dwukrotnie i Pantery z całą pewnością zrobią wszystko, aby korzystną serię podtrzymać.

– Okres przygotowawczy przepracowaliśmy zgodnie z założeniami. Nowi zawodnicy wdrażają się w systemy i zaczynają wnosić wartość, jakiej od nich oczekujemy. Boisko wszystko zweryfikuje, ale na ten moment jesteśmy zadowoleni z tego, co widzimy. W naszej drużynie pojawili się nowy koordynator ofensywy, oraz rozgrywający, którzy wprowadzają zupełnie inny system ofensywny. W początkowej fazie sezonu skupiamy się więc przede wszystkim nad tym, co sami zaprezentujemy. Coś może nie wyjść, coś będzie do poprawki, a jeszcze coś będzie grało od razu. To naturalna sprawa – Maciej Siemaszko, Seahawks Gdynia.

 

 

Podstawową zmianą, jaka wnosi nową jakość jest regulacja dotycząca ograniczenia ilości amerykańskich zawodników w składzie oraz na boisku. Mając to na uwadze obydwie ekipy skupiły się na wzmacnianiu krajowego trzonu drużyny. Jastrzębie „odzyskały” wracającego ze Szczecina Marcina Falkowskiego, a ich skład zasilą również Dawid Czarnecki z Kozłów Poznań oraz Szymon Syposz z Hammers Łaziska Górne. Ważną zmianą jest przekwalifikowanie Seahawks Sopot z klubu partnerskiego na oficjalną drużynę „B”. Oznacza to, że Gdynia może już teraz w pełni czerpać z talentu wytrenowanego w trójmieście.

Pantery również nie próżnowały na rynku „wolnych agentów”. Do Wrocławia przenoszą się bracia Jakub i Filip Kłoskowscy, którzy ostatnie sezony spędzili w Warsaw Eagles. Innymi ważnymi wzmocnieniami są: wracający do kraju po sezonie w Australii, Hubert Ogrodowczyk; nie tak dawny fundament Gliwice Lions, Adam Nelip, oraz kluczowi liniowi Outlaws, Jacek Wszół i Karol Styczyński. Nie można zapominać o solidnym zastrzyku utalentowanych „złotych” juniorów na czele z Adamem Skakowskim.

Już w najbliższą sobotę przekonamy się, który z ligowych potentatów lepiej przepracował międzysezonową przerwę. Topligowa inauguracja to ligowy klasyk, który nie potrzebuje wielkiej reklamy. To mecz, który obowiązkowo trzeba zobaczyć.

Topliga

Tychy Falcons vs. Warsaw Eagles

[azexo_post template=”next-match” post_id=”1020″]

Przed Tyskimi Sokołami prawdziwy test w Topligowym debiucie. Mają zapewne świeżo w pamięci dominację, jaką prezentowali przed kilkoma miesiącami tryumfując w PLFA1. Po perfekcyjnym sezonie mogą pochwalić się serią dziesięciu zwycięstw z rzędu, jednak są w pełni świadomi przeskoku sportowego jaki wiąże się z awansem na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Jeszcze przed pierwszym Topligowym snapem wiele osób porównuje ich do Lowlanders, licząc na równie efektowne wejście do futbolowej elity. Falcons starają się tonować emocje, ale z drugiej strony nerwowo wyczekują pierwszego kickoffu. Choć są beniaminkiem mają wiele do udowodnienia. Zgromadzili w swoich szeregach prawdziwą koalicję ambitnych zawodników z okolicznych klubów, a na przedsezonowy test wybrali się aż do Wiednia by zagrać przeciwko Vikings. Niemal połowa ich składu to gracze z Topligową przeszłością, którzy mieli już szansę bezpośredniego zmierzenia się z Eagles. Niewielu beniaminków może pochwalić się podobnie skuteczną rekrutacją w swoje szeregi. Bracia Dominik i Jacek Sikora, Tomasz Kamiński, Zbigniew Szrejber, Mateusz Turalski, Michał Krzelowski, Kamil Piątek, Daniel Jagodziński… powiększenie rostera o blisko dwudziestu potencjalnych starterów ma dać Sokołom szansę na dołączenie do ścisłej ligowej czołówki.

– Falcons z całą pewnością zrobią wszystko, aby „tanio skóry nie sprzedać”, jak mawiał wieszcz polskiego MMA, Mariusz Pudzianowski. Dysponują świetnym running backiem i solidną defensywą wspartą zaciągiem doświadczonych defensive backs. Na szczególne uznanie zasługuje ich… bierna postawa przedsezonowa, której zabrakło w przypadku kilku poprzednich beniaminków. „Krowa, która dużo muczy, mało mleka daje”. Serdecznie pozdrawiam chłopaków. Liczę na porządną dawkę adrenaliny i dobre widowisko – Filip Szczęski, Warsaw Eagles

 

 

Warsaw Eagles, trudno wyobrazić sobie lepszego rywala dla młodego klubu z wysokimi aspiracjami. Podkreślmy fakt, że są najstarszą drużyną w Polsce. Dwa mistrzostwa, dwa wicemistrzostwa, ponad 100 rozegranych meczów i w sumie aż 68 zwycięstw. To drugi (zaraz po Seahawks) najlepszy wynik w historii PLFA. Choć Orły z sezonu na sezon prezentują delikatny spadek formy, to wciąż niezmiennie meldują się w ligowych playoffach. Przerwa międzysezonowa była dla nich trudna. Orle szeregi opuściło kilkoro zdolnych i ważnych futbolistów. Kadra wciąż jest szeroka i bogata w talent, ale można odnieść wrażenie, że na ten moment ważniejsza od walki o najwyższe cele staje się skuteczna i możliwie najmniej bolesna przebudowa. Eagles nie mogą narzekać na braki kadrowe. Mimo to ich wzmocnienia na tle konkurencji prezentują się dość blado. Czy materiał którym dysponują wystarczy, aby odeprzeć ataki ambitnych pretendentów? Jeśli z tej perspektywy spojrzymy na sobotnie starcie, to zapowiada się ono arcyciekawie. Na pierwszy rzut oka to batalia beniaminka z ikoną ligi. Jednak jeśli przyjrzeć się bliżej, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. To będzie naprawdę dobry mecz.

autor: Dawid Biały