Nie tylko Topliga może przynieść wiele emocji i ciekawych spotkań. W 4. tygodniu zmagań na poziomie PLFA1 byliśmy między innymi świadkami pojedynku na szczycie Grupy Północnej, czy porażki faworyta w meczu z Silesią Rebels. Prócz ekipy ze Śląska, zwycięstwa w miniony weekend odnieśli Warsaw Sharks, Kraków Kings i Olsztyn Lakers.

- Kozły Poznań vs. Warsaw Sharks

statystyki

I kwarta
0:8 przyłożenie Mateusza Ponety po 5-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate’a (podwyższenie za dwa punkty Jędrzej Kubica) 

II kwarta
0:14 przyłożenie Jana Omelańczuka po 45-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate’a

0:20 przyłożenie Luke’a Zetazate’a po 4-jardowej akcji biegowej
6:20 przyłożenie Mateusza Patalasa po 25-jardowej akcji po podaniu Patryka Barczaka
14:20 przyłożenie Patryka Barczaka po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Patryk Barczak)
14:28 przyłożenie Mateusza Ponety po 12-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate’a (podwyższenie za dwa punkty Mateusz Poneta)
 

Mecz obejrzało 500 widzów. 

MVP meczu:  Luke Zetazate (rozgrywający Warsaw Sharks)

źródło: PLFA

Czwartą kolejkę rozpoczęła potyczka dwóch ekip, które jeszcze rok temu rywalizowały ze sobą na poziomie Topligi. Dwukrotnie wówczas lepsi okazali się zawodnicy Warsaw Sharks i tak również było tym razem. Rekiny objęły prowadzenie w pierwszej kwarcie po przyłożeniu Mateusza Ponety i dwupunktowym podwyższeniu Jędrzeja Kubicy. Prawdziwy pokaz futbolowej ofensywy kibice obserwowali w drugiej części meczu. Goście ze stolicy zadali najpierw rywalom dwa ciosy wyprowadzone przez Jana Omelańczuka i Luke’a Zetazate, na co już przy stanie 0:20 odpowiedział touchdownem Mateusz Patalas. Kozły zdecydowanie za późno przebudziły się i wzięły za odrabianie strat i nawet przyłożenie Patryka Barczaka po 3-jardowej akcji biegowej niewiele już dało. Ostatnie słowo należało do Warsaw Sharks – Mateusz Poneta najpierw złapał podanie Luke’a Zetazate i zanotował przyłożenie, a następnie jeszcze sam podwyższył je ze dwa punkty, co wobec braku jakiejkolwiek zdobyczy przez obie drużyny po przerwie, ustaliło rezultat starcia na szczycie Grupy Północnej na 28:14 dla Warsaw Sharks.

Mecz zgodnie z zapowiedzią był dobrym spotkaniem. Od początku udało nam się wymusić wiele błędów na przeciwniku i szybko prowadziliśmy 20:0. Później wkradło się rozluźnienie, co Kozły skrzętnie wykorzystały – 20:14 i zrobiło się nerwowo. Tuż przed przerwą Luke Zetazate obsłużył Mateusza Ponete i schodziliśmy do szatni z prowadzeniem 28:14. Trenerzy szybko poprawili nasze błędy w obronie i w drugiej połowie mimo braku punktów z obydwu stron, mecz musiał się podobać. Obie defensywy zagrały świetny mecz i miały wiele efektownych akcji. Czekamy na rewanż! – z entuzjazmem zapowiedział defensor i jednocześnie prezes Warsaw Sharks, Osman Sulkiewicz.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUyMCUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZrb3pseS5wb3puYW4lMjUyRnZpZGVvcyUyNTJGMTMxMzIyNjk0NTQxMjgwNCUyNTJGJTI2c2hvd190ZXh0JTNEMCUyNndpZHRoJTNENTYwJTIyJTIwd2lkdGglM0QlMjI1NjAlMjIlMjBoZWlnaHQlM0QlMjI0MjUlMjIlMjBzdHlsZSUzRCUyMmJvcmRlciUzQW5vbmUlM0JvdmVyZmxvdyUzQWhpZGRlbiUyMiUyMHNjcm9sbGluZyUzRCUyMm5vJTIyJTIwZnJhbWVib3JkZXIlM0QlMjIwJTIyJTIwYWxsb3dUcmFuc3BhcmVuY3klM0QlMjJ0cnVlJTIyJTIwYWxsb3dGdWxsU2NyZWVuJTNEJTIydHJ1ZSUyMiUzRSUzQyUyRmlmcmFtZSUzRSUwQSUzQyUyRnAlM0UlMEE=[/azexo_html]

#PLFA1

- Kraków Kings vs. Wilki Łódzkie

statystyki

I kwarta
7:0 przyłożenie Dariusza Nizioła po 32-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

II kwarta
13:0 przyłożenie Beniamina Iwanickiego po 35-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego

20:0 przyłożenie Marcina Masłonia po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

III kwarta
26:0 przyłożenie Łukasza Korpaka po 20-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

Mecz obejrzało 500 widzów. 

MVP meczu:  Filip Mościcki (rozgrywający Kraków Kings)

źródło: PLFA

Jedynym w pełni jednostronnym meczem 4. serii gier okazało się starcie Kraków Kings z Wilkami Łódzkimi. Punktowali w nim tylko gospodarze, co rozpoczął przyłożeniem Dariusz Nizioł. Kopnięciem podwyższył Marcin Masłoń. W drugiej kwarcie podanie Filipa Mościckiego na touchdown zamienił natomiast Beniamin Iwanicki. Do szatni gospodarze schodzili z prowadzeniem 20:0, ponieważ jeszcze przed przerwą dwukrotnie zapunktował Marcin Masłoń, najpierw przepychając się w pole punktowe i notując przyłożenie, a chwilę później dorzucając jedno „oczko” po podwyższeniu.

MVP tego meczu został wybrany Filip Mościcki, co jest jak najbardziej uzasadnione. W trzeciej kwarcie to po jego podaniu przyłożenie zanotował Łukasz Korpak, powiększając przewagę Kraków Kings. Podwyższenie Masłonia zmieniło rezultat na 26:0 i takim wynikiem zakończyło się to spotkanie, dzięki czemu Królowie nadal zasiadają na fotelu lidera Grupy Południowej PLFA1.

– Z poprzednich dwóch spotkań jakie rozegrały Wilki widzieliśmy ze są oni naprawdę solidną drużyną. Zarówno w spotkaniu z Dukes, jak i Lions nie mieli problemu, by przesuwać się do przodu ze swoim dynamicznym atakiem. Zabrakło im po prostu wykończenia. W ich defensywie z kolei widzieliśmy, że potrafią zatrzymywać zarówno biegi, jak i podania. W związku z tym, przygotowywaliśmy się z myślą o wymagającym spotkaniu z ambitną i doświadczoną drużyną. Choć na początku spotkania mogło by się wydawać, że nasza obrona miała pewne problemy w zatrzymywaniu ataku Wilków, bardzo szybko pokazali, że goście nie mają co liczyć w tym meczu na punkty. To z kolei pozwoliło naszej ofensywie na spokojne prowadzenie gry i zdobywanie kolejnych przyłożeń. Duże brawa należą się naszym liniowym. OL przez cały mecz torował świetnie drogę running backom i bronił mnie przed presją ze strony front 7 Wilków, a DL wielokrotnie powalał rozgrywającego gości i uniemożliwiał zdobycze jardowe biegaczy zespołu z Łodzi. Cieszy po raz kolejny świetna forma naszego utalentowanego korpusu wide receiverów. Wysokie prowadzenie po pierwszej połowie pozwoliło na grę zmiennikom na wszystkich pozycjach. Chociaż nie było bezbłędnie, jesteśmy pozytywnie nastawieni przed kolejnym meczem – ocenił najlepszy zawodnik tego spotkania, Filip Mościcki.

Z mojej perspektywy jako trenera wide receiverów cieszy na pewno postawa tej formacji. Wszyscy zagrali jako kolektyw, co jest bardzo dużym plusem. Praktycznie każdy zawodnik tej formacji pokazał, że potrafi złapać piłkę jak i skutecznie blokować. Trzy przyłożenia podaniowe zdobyte przez różnych zawodników pokazują, że praca i rywalizacja na treningach podnoszą poziom wszystkich zawodników – powiedział trener skrzydłowych Kraków Kings, Sebastian Lech.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZraW5nc2tyYWtvdyUyNTJGdmlkZW9zJTI1MkYxMTg4Nzk3NTE0NTgyMDAwJTI1MkYlMjZzaG93X3RleHQlM0QwJTI2d2lkdGglM0Q1NjAlMjIlMjB3aWR0aCUzRCUyMjU2MCUyMiUyMGhlaWdodCUzRCUyMjQyNSUyMiUyMHN0eWxlJTNEJTIyYm9yZGVyJTNBbm9uZSUzQm92ZXJmbG93JTNBaGlkZGVuJTIyJTIwc2Nyb2xsaW5nJTNEJTIybm8lMjIlMjBmcmFtZWJvcmRlciUzRCUyMjAlMjIlMjBhbGxvd1RyYW5zcGFyZW5jeSUzRCUyMnRydWUlMjIlMjBhbGxvd0Z1bGxTY3JlZW4lM0QlMjJ0cnVlJTIyJTNFJTNDJTJGaWZyYW1lJTNFJTBBJTNDJTJGcCUzRSUwQQ==[/azexo_html]

#PLFA1

- Silesia Rebels vs. Warsaw Dukes

statystyki

I kwarta
7:0 przyłożenie Jana Trojniaka po 75-jardowej akcji po podaniu Adriana Mazuraka (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys) 

II kwarta
13:0 przyłożenie Konrada Paruszewskiego po 25-jardowej akcji po podaniu Adriana Mazurka 

III kwarta
13:6 przyłożenie Krzysztofa Ufnala po 4-jardowej akcji po podaniu Avery’ego Nelomsa

13:13 przyłożenie Marcina Jodłowskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Avery’ego Nelomsa (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Ufnal) 

IV kwarta
19:13 przyłożenie Beniamina Bołdysa po 1-jardowej akcji biegowej

26:13 przyłożenie Beniamina Bołdysa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys)
26:20 przyłożenie Konrada Mariański po 2-jardowej akcji po podaniu Avery’ego Nelomsa (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Ufnal)
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Beniamin Bołdys (running back Silesia Rebels)

źródło: PLFA

W czasie, gdy w Białymstoku Lowlanders pokonywali wicemistrzów Polski, Seahawks Gdynia, do równie niespodziewanego rezultatu doszło w Chorzowie, gdzie Silesia Rebels odprawili z kwitkiem typowanych przed sezonem na faworytów do awansu Warsaw Dukes. Do przerwy utrzymywał się rezultat 13:0 po przyłożeniach Jana Trojniaka i Konrada Paruszewskiego, a także jednym podwyższeniu kopnięciem Beniamina Bołdysa.

Po powrocie z szatni goście ze stolicy ruszyli do ataku, by odwrócić spotkanie na swoją korzyść. Co ciekawe, Książętom udało się nawet doprowadzić do remisu. W trzeciej kwarcie podania Avery’ego Nelomsa wykorzystali Krzysztof Ufnal i Marcin Jodłowski. Ostatnia część rywalizacji zwiastowała więc ogromne emocje, gdyż na tablicy wraz z jej początkiem utrzymywał się rezultat 13:13. Ogromną klasę zaprezentował po stronie gospodarzy Beniamin Bołdys, który w czwartej kwarcie dwukrotnie zameldował się w polu punktowym Warsaw Dukes, a także po raz kolejny celnie podwyższył za jedno „oczko”. Przyjezdni starali się gonić wynik, lecz tego dnia stać ich już było zaledwie na touchdown Konrada Mariańskiego. Jednopunktowe podwyższenie Ufnala ustaliło wynik na zaskakujące 26:20 dla Rebeliantów.

[azexo_html]JTNDcCUzRSUwQSUyMCUzQ2lmcmFtZSUyMHNyYyUzRCUyMmh0dHBzJTNBJTJGJTJGd3d3LmZhY2Vib29rLmNvbSUyRnBsdWdpbnMlMkZ2aWRlby5waHAlM0ZocmVmJTNEaHR0cHMlMjUzQSUyNTJGJTI1MkZ3d3cuZmFjZWJvb2suY29tJTI1MkZzaWxlc2lhcmViZWxzJTI1MkZ2aWRlb3MlMjUyRjEyNDgyNTM2Mzg2MTYwMDAlMjUyRiUyNnNob3dfdGV4dCUzRDAlMjZ3aWR0aCUzRDU2MCUyMiUyMHdpZHRoJTNEJTIyNTYwJTIyJTIwaGVpZ2h0JTNEJTIyNDI1JTIyJTIwc3R5bGUlM0QlMjJib3JkZXIlM0Fub25lJTNCb3ZlcmZsb3clM0FoaWRkZW4lMjIlMjBzY3JvbGxpbmclM0QlMjJubyUyMiUyMGZyYW1lYm9yZGVyJTNEJTIyMCUyMiUyMGFsbG93VHJhbnNwYXJlbmN5JTNEJTIydHJ1ZSUyMiUyMGFsbG93RnVsbFNjcmVlbiUzRCUyMnRydWUlMjIlM0UlM0MlMkZpZnJhbWUlM0UlMEElM0MlMkZwJTNFJTBB[/azexo_html]

#PLFA1

- Lakers Olsztyn vs. Archers Bydgoszcz

statystyki

I kwarta
7:0 przyłożenie Przemysława Maca po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Piotr Gołacki) 

II kwarta
14:0 przyłożenie Patryka Rutkowskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Piotr Gołacki) 

III kwarta
14:7 przyłożenie Jakuba Kubackiego po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Pałaszewski) 

IV kwarta
17:7 42-jardowe kopnięcie z pola Piotra Gołackiego

23:7 przyłożenie Jamara Dialsa po 60-jardowej akcji powrotnej po przechwycie
 

Mecz obejrzało 250 widzów. 

MVP meczu:  Arkadiusz Młynarski (linebacker AZS UWM Olsztyn Lakers)

źródło: PLFA

W stolicy Warmii i Mazur byliśmy świadkami pojedynku beniaminków. Olsztyn Lakers i Bydgoszcz Archers znają się doskonale, gdyż choćby w poprzednim sezonie, jeszcze na poziomie PLFA2, mierzyli się ze sobą dwukrotnie. Co ciekawe, obie ekipy zanotowały wówczas po jednym zwycięstwie w bezpośrednim starciu, bowiem najpierw w Bydgoszczy górą byli Łucznicy (28:7), a w Olsztynie rewanż wzięli Jeziorowcy, triumfując stosunkiem 34:21. Do niedzielnego meczu, już o szczebel wyżej, oba zespoły przystępowały z zerowym dorobkiem punktowym, więc była to doskonała okazja na odbicie się od ligowego dna. Już po pierwszej połowie było widać, że nie przez przypadek to Lakers zanotowali bezpośredni awans do PLFA1 jako wicemistrz niższego poziomu. Archers natomiast promocję na zaplecze Topligi osiągnęli dopiero po wygranych barażach. Olsztynianom prowadzenie dał Przemysław Mac, a podwyższył kopnięciem Piotr Gołacki. W drugiej kwarcie krótką akcję biegową przeprowadził Patryk Rutkowski i wobec drugiego celnego kopnięcia Gołackiego, gospodarze prowadzili do przerwy 14:0.

Kontaktowy touchdown autorstwa Jakuba Kubackiego niewiele dał gościom z Bydgoszczy, gdyż w ostatniej kwarcie punktowali już tylko Lakers. Najpierw 42-jardowy field goal zaprezentował kibicom Piotr Gołacki, a po chwili piłkę przechwycił grający trener ekipy z Olsztyna Jamar Dials, który 60-jardową akcją powrotną zapewnił swojemu zespołowi spokojną końcówkę i zwycięstwo 23:7.

Rozegraliśmy poukładany, spokojny mecz. Dzisiaj drużyna pokazała, jak wygrywa się mecze futbolowe. Siła spokoju i konsekwencji przeplatała się z odpowiedzialnością. Wygrana to nasz pierwszy krok, ale bardzo ważny z wielu perspektyw – pozytywnie patrzy w przyszłość Bartosz Bania z Olsztyn Lakers.

autor: Mariusz Kańkowski foto: Sławek Boczkowski